niedziela, 13 marca 2016

Marki własne Rossmanna - co kupuję i polecam - King's Crown

Cześć,

dziś pora na inne łakocie rodem z Rossmanna, czyli herbatki. Jeśli chodzi o to, co piję, to w zasadzie jest to tylko woda i herbaty. Soki sporadycznie (ale mam postanowienie zacząć pić koktajle!), napoje prawie wcale, od alkoholu też stronię, bo nie lubię. Ale jeśli chodzi o herbaty to jestem totalnie zakręcona. Uwielbiam ziołowe, zielone, białe, rooibos, owocowe. Szafka z herbatkami wiecznie mi się nie domyka. Co ciekawe, sporo ciekawych herbat można dostać w Rossmannie.

Do dzieła, oto moje sprawdzone, godne polecenia herbatki!

Chai Classic (niespodzianka) to przyprawowa aromatyczna orientalna Chai. Dla mnie idealna na zimę, mocno rozgrzewająca. Niestety, należy do linii Premium i jest bajońsko droga. Kosztuje 13 zł za 18 torebek. Myślę, że jednak, że ten smak jest wart swojej ceny.

Biała herbata z Lychee też jest świetna, lekka, orzeźwiająca, pyszna. Kiedyś było więcej sypanych herbat w Rossmannach w tych woreczkach, ale wycofali i zostały bodaj 3 rodzaje :(

Inną ciekawą herbatką jest meiszanka białej z zieloną o aromacie granata. Znowu lekki, owocowy, rześki smak. Pyszności!


Z serii King's Crown jest jeszcze kilka herbatek godnych polecenia, które wypróbowałam.

Smaczne są owocowa z jabłkiem i figą, dla fanów tego rodzaju herbatek ciekawa pozycja.

Moją ulubienicą jest jednak Rooibos o nazwie Sonne Afrikas o smaku orientalnych owoców - banana i mango. Jak piję tą herbatę w pracy, cały nasz pokój pachnie i każdy kto wejdzie, pyta co to za zapach! Jest boska, ale w większości Rossmannów  jej nie ma... 

Wspaniała jest też herbatka ziołowa z anyżem i kuminem oraz koprem. Trzeba jednak lubić takie smaki, spodziewam się, że nie każdemu przypadnie do gustu.


Kto kocha wiśnie i banany jak ja, na pewno zakocha się w herbatce z tymi owocami. W składzie jest dużo wiśni, ale do herbatki dodano sporo aromatu bananowego. Super!

Herbatka Rooibos ze śmietaną i karmelem pachnie słodkościami i też jest bardzo pyszna. Kolejna zimowa propozycja.

Mango-Lassi-Chai jest trochę podobna do Sonne Afrikas, ale bardziej korzenna. Również bardzo smaczna i aromatyczna.


Bardzo ciekawa jest ta o nazwie Pure Lebensfreude (w tłumaczeniu czysta radość życia :)). Lekka i orzeźwiająca, delikatnie słodkawa. Ziołowa, ale z wyraźną nutą owocową - lekki trochę nieokreślony smak.


Mam jeszcze dwie herbaty na celowniku, które zamierzam wypróbować. Na pewno dam znać jak już to zrobię! A może Wy je znacie? Są warte uwagi? Jestem ich ogromnie ciekawa.


Próbowałyście herbat z Rossmanna? Macie jakieś ulubione?

Buziaki,
Fifruwajka

piątek, 11 marca 2016

Wishlista na nowy sezon

Cześć,

ciągle kupuję i kupuję a ilość zachcianek wcale się nie zmniejsza... Jak to możliwe? ;)

Cóż do uzupełnienia mam trochę potrzeb ciuchowych. Przede wszystkim nie mam kaloszy, ani jednej pary i koniecznie muszę sobie jakieś sprawić. Zakochałam się w tych marki Gummies.



Ale muszę też nabyć nowe balerinki. Koniecznie czarne i klasyczne z kokardką. Coś w tym stylu:

Oprócz tego, marzy mi się piękna skórzana porządna torebka o klasycznym fasonie. Kazar jest może odrobinę za drogi, ale rozejrzę się w asortymencie innych marek.



Nie pogardzę też kolejną koszulą. Mam ich już trochę, ale brakuje mi białej, klasycznej, ale trochę swobodniejszej, jak ta ze zdjęcia.


No i trochę basicowych ciuchów. Białe i czarne tank topy, dopasowane bluzki na długi rękaw - czarne i pasiaste.
Jeśli chodzi o kosmetyki, na liście życzeń są kolejne produkty Lily Lolo: puder Flawless Silk, róż Beach Babe, pomadka Intense Crush i paleta cieni Laid Bare.





Kolejne moje zachcianki to szczoteczka do oczyszczania buzi, na przykład taka piękna turkusowa z Oriflame.

Marzą mi się też perfumy Perles de Lalique. (Kochanie, urodziny za rogiem!)









Oczywiście, jestem totalnie zakręcona na punkcie Biolove. Dlatego muszę kupić więcej ich kosmetyków, kuszą mnie zwłaszcza musy i masła do ciała, ale także żele pod prysznic. Będą moje, czekam tylko na obniżkę!


No i jeszcze jedno pragnienie - od niedawna codziennie stosuję maseczkę, są to glinki albo produkty kremowe, ale chciałabym włączyć do swojej pielęgnacji jeszcze maski algowe. Do tej pory stosowałam Organique jest trochę drogi, więc pomyślałam o słojach Bielendy. Znacie je? Są dobre?


 A jak tam Wasze życzenia wiosenne? Ja swoje kończę, bo a nuż zachce mi się czegoś jeszcze :)


Buziaki,
Fifruwajka




środa, 9 marca 2016

Marki własne Rossmanna - co kupuję i polecam - Enerbio & Bleib Gesund

Cześć,

Enerbio jest jedną z moich ulubionych marek i często jedynym powodem, dla którego do Rossmanna wchodzę. Są takie produkty tej marki, które kupuję ciągle i ciągle. Bardzo lubię też bakalie Bleib Gesund.

Moje stałe punkty na liście zakupów to orzechy i bakalie. Najczęściej wybieram te: orzechy nerkowca, brazylijskie, suszoną żurawinę, suszone morele i śliwki. Mniam!



Ale kupuję też inne produkty spożywcze. Ciągle wracam do pesto - mój mąż nie toleruje żadnego innego gotowego pesto. Jestem uzależniona od octu jabłkowego, który jest naprawdę przepyszny i rządzi w mojej kuchni - jest składnikiem każdego sosu vinaigrette, zakwaszam nim też zupy, dodaję do różnych dań.

Dobry jest również koncentrat pomidorowy, bardzo intensywny, i mleko kokosowe, które nie ma żadnych dodatków, co jest rzadkością. Niestety jest dość drogie, więc udało mi się znaleźć tańszy odpowiednik, ale  wciąż uważam Enerbio za godne uwagi.







Są też świetne soki, niestety drogie, ale w promocji czasem zdarza mi się skusić.

Bardoz lubię także przecier jabłko-mango, który jemy w trakcie grypy żoładkowej albo po zabiegach chirurgicznych w jamie ustnej (temat aktualny, bo w środę miałam usuwaną chirurgicznie zatrzymaną ósemkę), czyli zawsze wtedy gdy zaleca się jedzenie papek.



Jeśli chodzi o słodycze, to ja jestem fanem wafli ryżowych z czekoladą a mąż gustuje w maślanych herbatnikach, które podobno są wyborne.

Kiedyś piekłam też brownie na podstawie Rossmannowskiej mieszanki i było pyszne - polecam! Nadaje się dla osób na diecie bezglutenowej, a nawet może być dla tych na bezmlecznej, jeśli mleko krowie z przepisu zastąpimy roślinnym.

Czasem kupuję też sezamki mężowi.


Z Rossmanna sprawdziłam i polubiłam też miód eukaliptusowy. Ciekawy smak. Kupuję go, kiedy nie mam możliwości zakupu prawdziwego sprawdzonego miodu z lokalnej pasieki.

Mąż uwielbia masło orzechowe -to z Rossmanna jest naprawdę w porządku.



Jak widzicie, dla mnie Rossmann to nie tylko kosmetyki. :) Jedzonko jest przepyszne i naprawdę wysokiej jakości. Wspaniałe są też herbatki, ale o tym już oddzielny post.

Buziaki,
Fifruwajka

poniedziałek, 7 marca 2016

Marki własne Rossmanna - czego używam i polecam - Isana

Cześć,

kolejną marką, którą na pewno znacie, jest Isana. Cieszy się ona duża popularnością w blogosferze. Jej największym atutem jest wysoka jakość za rozsądną cenę.



Isana nie jest moją wielką ulubienicą, ale jest kilka perełek do których wracam.

Przede wszystkim są to mydła w płynie. Są bardzo tanie, w promocji uzupełniacze kosztują 2zł za 500 ml. Nie mogę powiedzieć, że w ogóle nie przesuszają rąk, ale w porównaniu z innymi mydłami z tej półki cenowej wypadają świetnie. U nas zużywamy mnóstwo mydła, więc aspekt ekonomiczny ma znaczenie. Poza tym niektóre zapachy są przepiękne, ja najbardziej lubię te poniżej. Od lewej: tegoroczna zima limitowanka - cudo!, mango z pomarańczą, oliwkowe, wersja sensitive.


 Często kupuję też płatki i patyczki Isany, są stosunkowo niedrogie, a jakością nie ustępują tym droższym (Velvet, itp.)


Lubię też maskę i odżywkę z linii OilCare. Są super tanie, a efekt na włosach jest bardzo widoczny. Są pięknie wygładzone i miękkie. Coś wspaniałego.
Mój mąż za to od dwóch lat codziennie używa pasty matującej z linii stylizującej Isana do układania włosów. Wcześniej zawsze stosował pastę L'oreala, ale kiedyś użył gdzieś u kolegi Isany i od tamtej pory L'oreal poszedł w odstawkę. Podobno lepiej utrwala i jest wygodniejsza w stosowaniu.



Jest jeszcze wiele zachwalanych produktów Isany, których nie znam. Które Wy lubicie?

Buziaki,
Fifruwajka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...