niedziela, 8 lipca 2012

Haul - czerwiec i lipiec

Wiem, że jak na tak krótki czas, to zebrało się tego dość dużo, większość z tych zakupów nie było planowanych, ale na ogół decydowałam się na zakupy z powodu bardzo korzystnych cen tych kosmetyków. 

Zacznę może od pokazania rzeczy kupionych w mojej ulubionej malutkiej drogerii, którą mam pod przysłowiowym "nosem".

To zakupy dla mnie. Kąpiel solankowa jodowo-bromowa o zapachu róży z Joanny (zapłaciłam ok.8,50), balsam nawilżający o zapachu jaśminu także z Joanny (też niecałe 10 zł), płyn do higieny intymnej z żurawiną Bielendy (ok.9 zł) i prezent do zakupów, czyli rozświetlający balsam do ciała Lirene w wersji mini. Jak dotąd, używam od tygodnia płynu do higieny intymnej i oceniam go bardzo dobrze (jest skuteczny, łagodny i nie zawiera niepotrzebnej intensywnej woni, na co zawsze zwracam uwagę), udało mi się też raz wziąć kąpiel z różanym płynem Joanny i kosmetyk ten również oceniam pozytywnie.


Zakupy kolorówkowe, które staną się w krótkim czasie prezentami. Tusz Delia Onyx pogrubiający jest dla mojej mamy (jej ulubieniec), natomiast pomadko-błyszczyk Nude Celii nr 605 i lakier do paznokci Bell GlamWear nr 401 powędrują do mojej przyjaciółki. Długo zastanawiałam się nad tym, jaki drobny upominek dla niej kupić i w końcu postawiłam na dwa ultra-tanie kosmetyki, które jednocześnie są hitami mojej kosmetyczki. Pomadka jest najtańszą z mojej kolekcji i jednocześnie ulubioną, a lakier ma wspaniały odcień ciepłego różu, który podczas deszczowej pogody wydaje się wręcz beżem. 

Również i ja zaszalałam ze zniżkowym kodem -50% do Yves Rocher. Oto efekty:
d lewej: oliwka do ciała Tradition de Hammam, olejek pod prysznic Tradition de Hammam,  żel do zmęczonych nóg z linii Roślinna Pielęgnacja Ciała. Z przodu: mydełko malinowe Plaisirs Nature.
Od lewej: żel do mycia rąk z arniką, tonik nawilżający Hydra Vegetal, koncentrat nawilżający Hydra Vegetal, płyn do demakijażu oczu wrażliwych z bławatkiem

Od lewej: spray do układania włosów z malwą i płukanka malinowa do włosów. Oba kosmetyki należą do linii Roślinna Pielęgnacja Włosów.

Większość tych kosmetyków kupiłam po raz pierwszy. Wyjątkami są: tonik Hydra Vegetal, żel do mycia rąk bez użycia wody, olejek pod prysznic i płukanka do włosów. Wszystkie te kosmetyki polubiłam na tyle, żeby kupić je znowu. Wszystkie recenzje pojawią się w projekcie denko.

A oto zakupy z Rossmanna:

Od lewej: mydło do mycia rąk Isana, nawilżająca maska do włosów Alterra z  granatem i aloesem , oraz dezodorant Dove GoFresh o zapachu kwiatu granatu i trawy cytrynowej.

Mydełka jeszcze nigdy nie miałam, podobnie dezodorantu, jedynym znanym spośród tych kosmetyków i polubionym produktem jest maseczka z Alterry. Cudo. Zawsze kupuję ją w promocji za około 9 złotych.

Kosmetyki kupione w Super-Pharm:

Od lewej: Pharmaceris balsam brązujący,  Joanna Rzepa kuracja wzmacniająca do włosów,  L'biotica Biovax maska do włosów osłabionych i wypadających; z przodu: Flos-Lek żel pod oczy z chabrem bławatkiem


O maseczce z L'biotici pisałam tu: http://fifruwajka.blogspot.com/2012/07/projekt-denko-po-raz-pierwszy.html. Reszty kosmetyków nie miałam jeszcze okazji testować.

Zamówienie z Oriflame: 

Od lewej: mgiełka do twarzy Optimals Oxygen Boost, odżywka do włosów  Nature Secrets z pokrzywą i cytryną,  żel pod prysznic Discover Kenya, mseczka do twarzy Optimals Time relax

Mydełko do cery trądzikowej Pure Nature z drzewkiem herbacianym i rozmarynem, emulsja ochronna SPF 30  Optimals Oxygen Boost

Dotychczas nie miałam żadnego z tych kosmetyków. Najbardziej ciekawa jestem emulsji ochronnej z filtrem. Wkrótce zacznę jej używać, ponieważ kończy mi się już krem z filtrem SPF 30 Soraya.

Zamówienie Avon:

Od lewej: żel pod prysznic Avon Naturals o zapachu kwiatu wiśni,  oraz trzy maseczki z serii Planet Spa: detoksykująca maseczka błotna, wygładzajaca z japońskim sake i ryżem, oraz nawilżająca z oliwą z oliwek.

 
Te kosmetyki również nie były mi wcześniej znane, polecano mi jednak wielokrotnie linię Planet Spa z Avonu, więc postanowiłam spróbować, a żel kupiłam, bo uwielbiam zapach wiśni, jak i kwiatu wiśni.

Nie sądziłam, że jest tego tak dużo, dopóki nie zdecydowałam się na napisanie tego posta. Ale wierzę głęboko, że wszystko się przyda ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...