wtorek, 17 lipca 2012

Mój zestaw akcesoriów makijażowych cz. 1: pędzle do twarzy

Aby zatrzeć niesmak po niewypale z The Body Shop, przedstawię moich sprzymierzeńców dobrego wyglądu, czyli akcesoria do makijażu. Post dotyczący tego tematu, jeśli chciałabym się nim zająć kompleksowo, byłby bardzo rozległy. Z tego powodu postanowiłam podzielić go na trzy części: (1) pędzle do makijażu twarzy, (2) pędzle i inne przyrządy do makijażu oczu, a także (3) przechowywanie, czyszczenie i konserwacja pędzli.
Dziś odcinek pierwszy z serii, kolejne wkrótce. 
 
Oriflame Luxury Brush Giordani Gold i pędzel kabuki Hakuro H100

Pędzel w złotym etui Oriflame mam najdłużej. Jest to pamiątka po okresie w którym moja mama była konsultantką marki. Pędzel ten w katalogach przedstawiany jest jest jako uniwersalny, ale nie mogę się z tym zgodzić. Nie nadaje się moim zdaniem ani do pudru prasowanego ani sypkiego, nie spisuje się też przy aplikacji różu ani pudru brązującego. Jest jednak idealnym narzędziem do nakładania pudru w kulkach ten samej marki, żaden inny mój pędzel nie współpracuje tak dobrze z perełkami. Pędzel jest  dość twardy i wykonany ze syntetycznego włosia. Jego sporą zaletą jest opakowanie, które ułatwia transportowanie i sprawia, że jest idealny do torebki. Mam egzemplarz ze starej edycji (co jakiś czas Oriflame zmienia oprawę graficzną swoich kosmetyków), ale jego aktualny odpowiednik kosztuje w cenie regularnej około 44 zł (w promocji do dostania znacznie taniej).

Pędzel typu kabuki Hakuro H100 jest arcywspaniały. Używam go zarówno do pudru sypkiego jak i minerałów i w obu tych rolach spisuje się świetnie. Wspaniale blenduje też już wykonany makijaż, rozcierając granice różu, bronzera i rozświetlacza. Cudo! W sklepie internetowym kosztuje 40 zł. Bardzo miękkie, syntetyczne włosie jest naprawdę przyjemne w dotyku. Gorąco polecam!
Dodaj na wachlarzowy pędzel Oriflame Beauty, pędzel do pudru Rossmann For Your Beauty, pędzel do podkładu Professional Oriflame, dwustronny pędzel do różu Inglot SS24pis

Wachlarzowy pędzel od Oriflame wykonany jest z włosia kozy, jest ono sprężyste i dość twarde. Pędzel ten nie jest zbyt skuteczny w roli pędzla do pudru, nie nabiera produktu tak jakbym chciała, także aplikacja go na skórę nie jest zbyt komfortowa. Świetnie jednak się sprawdza jako miotełka do strzepywania osypanych cieni albo drobin tuszu. Z tego, co wiem, pędzel nie jest już dostępny w katalogach. Generalnie jest ok, ale może być trudny do dostania.

Pędzel For Your Beauty z Rossmanna to najlepszy przykład na to, że dobry pędzel nie musi kosztować fortuny. Nie jest on może najlepszym pędzlem do pudru, jaki znam, ale za cenę 21,99 uważam, że jest świetny. Dość miękkie włosie dobrze sprawdza się zarówno do produktów sypkich jak i prasowanych.   Jest łagodny dla skóry, poręczny, ma jednak jedną wadę, która może być dokuczliwa - wypada z niego włosie, czasem na twarzy. To dobry wybór dla osób początkujących czy z ograniczonym budżetem. 

Języczkowy pędzel do podkładu Oriflame jest w porządku, ale do aplikacji tego typu produktów wolę jednak Hakuro H50. W sumie używam ich na zmianę.Jest wykonany z syntetycznego włosia, jak na pędzel tego typu przystało, sprężysty i zbity. Dobrze się nim wklepuje podkład, jest bardzo ładnie wykonany, ale jakoś nie wpadłam przez niego w zachwyt. W cenie regularnej kosztuje 30 złotych.

Pędzel do różu Inglota był jednym z moich pierwszych. Z jednej strony ma typowe włosie do aplikacji produktu, z drugiej - krótkie i zbite do rozcierania. Nie jest to zły pędzel, ale do aplikacji różu wolę jednak bardziej miękkie włosie. Używam go teraz sporadycznie, choć kilka lat temu był jednym z moich podstawowych narzędzi makijażowych.


pędzle Hakuro: H24 do różu, H55 do pudru, do podkładu H50, do konturowania H14

Moje ukochane pędzle Hakuro! Mięciutkie, delikatne włosie. Poręczne, niezbyt długie rączki, świetnie wyważone. Profesjonalny i stylowy design. Mogłabym je reklamować, bo jestem nimi szczerze zachwycona. Hakuro moim zdaniem jest lepsze od pędzli z Inglota i Ecotools, które mam. Od jakiegoś czasu nie kupuję już pędzli innych marek. A teraz po kolei.Cechy szczególne każdego z nich.

Bardzo podoba mi się kształt pędzla do różu. Idealnie dopasowuje się do policzków, można nim pięknie nanieść kosmetyk zarówno na szczyt kości jak i jej zagłębienie. Cena: 26 zł

Pędzel do pudru jest duży i mięsisty, można nim szybko i wygodnie nanieść cienką woalkę pudru. Dla mnie bomba! Cena: 40 zł

Pędzel do podkładu aplikuje kosmetyk metodą stemplowania co zapewnia naturalny efekt, jest duży, więc aplikacja nie zajmuje dużo czasu. Nie dociera do zagłębień pod oczami, ani w okolice koniuszków nosa, także lepiej podkład w tych miejscach rozetrzeć mniejszym pędzelkiem albo palcami. Cena: 31 zł

Pędzel do konturowania służy mi do konturowania (geniusz!) albo do nakładania rozświetlacza.  Włosie nie jest duże, co sprawia, że jest bardzo precyzyjne. Sprawdza się równie dobrze jak pozostałe Hakuro. Cena: 33 zł

Oriflame Professional pędzelek do ust i korektora, pędzel do korektora Inglot 22T, Max factor - pędzel do ust

Pędzel do korektora i ust Oriflame jest bardzo w porządku. Jeśli chodzi o ten typ pędzli wymagam jedynie by włosie było zbite i sprężyste. W tym przypadku tak jest. Wykonany z włosia syntetycznego. Bardzo estetyczny profesjonalny wygląd. Nie mam zastrzeżeń. Korzystna cena regularna jak za pędzel dwustronny - 20 zł. W promocji do nabycia jeszcze taniej.

Pędzel do korektora z Inglota jest podobny do tego z Oriflame, jednak trochę mniejszy, i co za tym idzie, bardziej precyzyjny. Jednak jego cena jest wyższa - 25 zł. Włosie syntetyczne taklon.

Pędzelek do ust Max Factora kupiłam w Super-Pharm. Podoba mi się możliwość zatknięcia skuwki i tym samym przedłużenia rączki, bądź zamknięcia pędzla w skuwce, co umożliwia łatwy transport. Bardzo funkcjonalne rozwiązanie. Miłe, gęste włosie naturalne. Dobrze aplikuje zarówno pomadki jak i kremowe błyszczyki. Również polecam. Nie pamiętam, ile kosztował przed obniżką ani ile za niego zapłaciłam, ale w sklepie internetowym ladymakeup.pl kosztuje 23 zł.

Jutro planuję wrzucić posta o pędzlach do makijażu oczu. Zapraszam serdecznie!

6 komentarzy:

  1. Na mojej wish-liście jest w tej chwili pędzelek do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten z Max-factora jest bardzo wygodny dzięki zatykanej skuwce. Wszędzie można go zabrać ze sobą. Zwróć na niego uwagę, jeśli go spotkasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakąś wielką znawczynią pędzli do makijażu nie jestem, ale uważam, że ten Giordani Gold jest bardzo dobry - mam już go od prawie dwóch lat i jest dalej w super stanie, a używam go i do pudru sypkiego, i do prasowanego, i do kulek rozświetlających :)
    dopiero ostatnio kupiłam inny do różu

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś też tak go stosowałam i byłam w stanie nałożyć nim cały makijaż, ale od kiedy kupiłam pędzle bardziej profesjonalne, to różnica stała się odczuwalna. Uważam jednak, że jest doskonałym narzędziem do nakładania perełek. Nadaje się chyba raczej do twardych konsystencji produktów niż tych miękkich i pylących się, dlatego w przypadku perełek jest bezkonkurencyjny.
    A to, że jest niezniszczalny to inna sprawa. Mój jest naprawdę wiekowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może masz rację z tym porównaniem do profesjonalnych pędzli :) mój makijaż ogranicza się do tuszu, czasem kreski, podkładu, pudru i błyszczyka, więc nawet nie opłaca mi się inwestować w profesjonalne gadżety - tak mi się wydaje

      Usuń
    2. Dobre podejście. Uważam, że nie powinno dać się zwariować. Jest moda na posiadanie wielu pędzli, jak najlepszych, jak najdroższych, najbardziej profesjonalnych, ale tak naprawdę nie każda dziewczyna potrzebuje ich aż tyle.
      Moja mama ma dwa z Rossmanna i absolutnie jej to wystarcza (do pudru i do cieni). Ja z kolei jestem perfekcjonistką, lubię się bawić makijażem, i choć na co dzień maluję się oszczędnie lub wcale, to na wszelkie okazje bardzo dużą wagę przykładam do tego, by makijaż był precyzyjny, wszelkie kolory dokładnie roztarte, a do takich zabaw potrzeba już trochę więcej narzędzi.
      Ale też zatrzymałam się na pędzlach Hakuro. Nigdy nie kupiłam tak zachwalanych pędzli Maca (ponad 100 zł za sztukę), nawet nie dlatego, że mnie nie stać, ale z tego powodu, że jakość tych, które mam, mnie w pełni zadowala.
      Ważne, by określić swoje potrzeby i nie wyrzucać pieniędzy na coś, czego nie będziemy nigdy używać.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...