środa, 18 lipca 2012

Mój zestaw akcesoriów makijażowych cz.2: pędzle do makijażu oczu

Kontynuacja notki na temat pędzli do makijażu. Dziś pokażę jedynie narzędzia przydatne do malowania oczu. Bez zbędnej gadaniny, po kolei zdjęcia i parę słów komentarza.

Od góry: Inglot 11S, Inglot 9S, pędzle Max Factor z zestawu

Pędzle na powyższym zdjęciu służą mi do aplikacji cieni na powiekę. W zależności od wielkości powierzchni, na którą chcę nanieść cień, wybieram odpowiedni rozmiar pędzla (np. gdy chcę nałożyć go na całą powiekę ruchomą, wybieram największy pędzelek Max Factora itp.). Mały pędzelek języczkowy 11S dzięki odpowiednio ściętemu włosiu umożliwia też zrobienie precyzyjnej kreski, praktykowałam to jeszcze rok temu, dopóki nie nabyłam Hakuro H85.

Pędzle Inglota są bardziej sprężyste i sztywne, dość zbite. Wykorzystano w nich naturalne włosie sobola. Dobrze sprawdzają się w precyzyjnej aplikacji, jednak źle mi się nimi rozciera cień. Z kolei pędzle Max Factora są bardziej miękkie i puszyste, dobrze nabierają cienie o różnych strukturach, można nimi ładnie zblendować granice pomiędzy kolorami.Podobno również do ich produkcji użyta włosia naturalnego.

Ceny: Inglot 11S - 26 zł, Inglot 9S - 32 zł
Pędzle Max Factora trafiły w moje ręce jako prezent przy zakupie mascary 2000 calorie w Super-Pharm, nigdzie nie udało mi się ich znaleźć w regularnej sprzedaży.

Od góry: pędzel do eyelinera Ecotools, Hakuro H85, pędzel i grzebyk Max Factor z zestawu

Pędzel do eyelinera Ecotools niestety nie przypadł mi do gustu. Być może stało sie tak dlatego, że kupiłam go jako zamiennik dla genialnego Hakuro H85. Jest trochę zbyt gruby do precyzyjnego rysowania kresek i zbyt mało sztywny do podkreślania brwi. Da się nim wykonać te wszystkie czynności, ale efekt jest gorszy niż w przypadku Hakuro.Wykonany jest z włosia taklon i ten ekologiczny rys jest jedynym, który stawia go wyżej niż H85. Cena: ok. 20 zł, dokładnie nie pamiętam.

Hakuro H85 to moja miłość. Pędzel ten zabieram ze sobą wszędzie. Wraz z cieniem do brwi The Body Shop doskonale poprawia ich rysunek i zagęszcza je tam, gdzie są prześwity. Bardzo precyzyjnie też maluje wszelkiego rodzaju kreski na górnej powiece. Poręczny, dokładny, niedrogi, wysokiej jakości włosie syntetyczne. Pędzel - ideał. Najmocniejszy punkt mojej kolekcji akcesoriów. Cena: 11 zł

Grzebyk do brwi Max Factor także należy do moich niezbędników. Pomaga układać moje przydługie, kręcące się (!) brwi. Pędzla do eyelinera tej samej marki jeszcze nie używałam, ponieważ nie mogę się przekonać do jego kształtu. Kiedyś sprawdzę jak się spisuje, ale... nie teraz, no ;) Oba pochodzą z zestawu promocyjnego dołączanego do tuszu.

Inglot 80 HP/S i Hakuro H77

Inglot 80 HP/S to sławna kuleczka 80HP ale w wydaniu syntetycznym. Używam jej do nakładania cieni w załamaniu powieki, kiedy sięgam po technikę banana podczas robienia makijażu oczu. W tej roli sprawdza się bez zarzutu. Jest to solidny i godny polecenia produkt. Cena: 27 zł

Pędzel do rozcierania Hakuro H77 jest bardzo w porządku. Dobrze rozciera cienie, nie rozcapierza sie, jest delikatny dla powiek (miękkie naturalne włosie) i o odpowiedniej wielkości. Nie wypadają z niego włoski i nie kosztował mnie też wiele. Polecam z czystym sercem! Cena: 16,50

Już niedługo notka o przechowywaniu pędzli, ich dezynfekcji i czyszczeniu. Buźka!

2 komentarze:

  1. Mam ten ecotools i go lubię- do brwi jest genialny. Czasem uzywam go też do delikatnego podkreślenia dolnej powieki

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że u Ciebie się sprawdza ;) Ja go prawie w ogóle nie używam...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...