niedziela, 5 sierpnia 2012

Tonik Hydra Vegetal Yves Rocher, czyli dobre uzupełnienie letniej pielęgnacji

Bohaterem dzisiejszego posta będzie tonik nawilżający z linii Hydra Vegetal marki Yves Rocher. Mam go już od miesiąca. Używam go dwa razy dziennie, czasem częściej, na przykład, gdy chcę zmyć z buzi resztkę maseczki. Wykończyłam już prawie pierwsze opakowanie. Oto, jak przedstawia ten produkt producent:

Efekt dla urody
Przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji:
1. Uzupełnia demakijaż.
2. Skóra jest nawilżona i zrewitalizowana.
3. Przywraca skórze blask.

Składnik aktywny:
Sok roślinny z klonu: zatrzymujący wodę w skórze.
Intensywnie, dogłębnie i długotrwale nawilża.

Więcej o składniku aktywnym:
Sok z klonu z Kanady (Quebec)  ma właściwości zatrzymujące wodę w skórze .

Dodatkowy składnik aktywny: woda z hamamelisu bio o właściwościach łagodzących.
Składniki pochodzenia roślinnego:  wyciąg z soku z klonu, woda z hamamelisu bio.

Zalety produktu:
Konsystencja dająca uczucie świeżości.

Stosowanie:
Rano i wieczorem, za pomocą płatka kosmetycznego, unikając okolice oczu.

Sekret dla urody:
Rano przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji, wieczorem uzupełnia demakijaż.

Rezultaty:
100%* potwierdza, że tonik natychmiast tonizuje i rewitalizuje skórę.
* Test stosowania przeprowadzony na 25 ochotniczkach.

Gest dla ochrony środowiska:
Sposób pozyskiwania soku z klonu odbywa się z poszanowaniem dla środowiska.

Zaangażowanie Kosmetyki Roślinnej:
Formuła testowana pod kontrolą dermatologiczną.

Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.

INCI: aqua/water/eau; alcohol; propylene glycol; butylene glycol; hamamelis virginiana (with hazel) water; acer saccharum (sugar maple) extract; oleth-20; methylparaben; oleth-10; tetrasodium edta; parfum/fragrance; allantoin; sorbic acid; potassium sorbate






A teraz pora na moje odczucia po około miesięcznym stosowaniu:

Działanie: 3/5

Jest zupełnie w porządku, robi to, co ma zrobić, choć nie ma co liczyć na spektakularne efekty. Troszkę przeszkadza mi to, że nie odświeża tak bardzo jakbym tego oczekiwała. Jest w nim coś, co sprawia, że moja cera nie czuje się po nim świeżo.

Konsostencja: 5/5

Typowa dla toniku - płynna. Nie lubię tych toników w żeli, w piance, czy w czym tam jeszcze. Ten jest po prostu rzadką cieczą, tak jak powinno być.

Zapach: 4/5

Neutralny, delikatny, odpowiedni do pielęgnacji twarzy. Nie irytuje i nie męczy.

Pojemność, wydajność: 3/5

Jest w porządku. Typowa dla tego rodzaju kosmetyku pojemność i przeciętna niewyróżniająca się wydajność. Pod tym względem brak niespodzianek.

Cena: 2/5

29 zł. No tutaj przesadzili. Cena regularna jest zdecydowanie zawyżona. W YR po prostu nie opłaca się kupować nic poza promocją. 

Uwagi dodatkowe:

Zawartość alkoholu, której mocno się obawiałam z powodu skłonności mojej cery do rumienia, w żaden sposób nie podrażniła mi cery. Wygląda na to, że czymś ten alkohol zneutralizowano w skuteczny sposób. Niemniej jednak, naczynkowcom zalecałabym rozwagę.

Opinia ogólna: 2,5/5

Jednym słowem przeciętniak. W cenie promocyjnej można kupić, ale nie ma się czym, mówiąc kolokwialnie, podniecać. Raczej już nie kupię (zwłaszcza, że jeszcze jeden mam w zapasach i już mi się zdążył znudzić). Następnym razem postawię pewnie na tonik lirene z witaminą C, bo wierzę w ten składnik, a trzeba zrobić dobrze swojej skórze, wzmocnić naczynka przed zimą.

A może polecicie mi coś innego?

Buziaki,
Fifruwajka

2 komentarze:

  1. dostałam miniaturke tego toniku w prezencie do zakupów i chętnie wypróbuję. Generalnie uważam podobnie: do YR nie ma co wchodzić bez ulotki ze zniżką ani brać czegokolwiek w regularnej cenie. ich kosmetyki są w porządku ale ceny za nie zaśpiewane jak by były jakimiś cudami z górnej półki. A nie są.

    OdpowiedzUsuń
  2. W olbrzymiej większości nie są warte swojej ceny, ale jest kilka perełek, co do których drżę aby ich tylko nie wycofali. Głównie są to zapachy, które są w bardzo przystepnych cenach, a jakością nierzadko dorównują górnopółkowcom, ale nie tylko. Co do toniku, czekam aż wykończę drugą butelkę, bo już mam go strasznie dość.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...