czwartek, 1 listopada 2012

Paczki - Oriflame i Pollena-Ewa! Kocham paczki!

Zapisałam się ostatnio do klubu Oriflame. Od kiedy podjęłam pracę, okazało się, że nie mam już czasu na ciągłe rendez-vous z konsultantką. Lubię te kosmetyki, kupuję je regularnie, poza tym tuż obok mojego miejsca pracy znajduje się Warszawska filia Oriflame. Zamawiam je sobie przez internet, a potem odbieram w filii po wyjściu z pracy. 

Moje pierwsze zamówienie składało się z dezodorantów dla mojego faceta (sześciopak), ponieważ jako jedne z nielicznych nie zostawiają w ogóle śladów na ubraniach i długo pachną, dwóch męskich żeli pod prysznic i wody toaletowej Ascendant, która jest jego zapachem "na co dzień". Pozostałe rzeczy są moje i zobaczycie je na zdjęciu poniżej:


Kupiłam: dezodorant do skóry wrażliwej Activelle, mydełko Nature Secrets o zapachu mandarynki i drzewka herbacianego, kredkę do oczu w odcieniu Brown, pędzelek wachlarzowy do pudru i grzebyko-szczoteczkę do brwi. Wzięłam też wodę Dancing Lady, ale chyba oddam ją mamie, bo to jednak dla mnie zbyt mało wyrazisty zapach. Jej natomiast powinna się spodobać - ona lubi takie mydlane klimaty. Mam też próbki wód, które pomogą mi w kolejnych zakupach. Są to: woda toaletowa Delicacy, woda perfumowana By Marcel, woda perfumowana Paradise, woda perfumowana Mirage, woda perfumowana Midnight Pearl, woda toaletowa Dancing Lady Hypnotic Night, woda toaletowa Elvie White Magic, oraz woda toaletowa Sparkle in Paris.

Kiedyś pojawi się też osobny post na temat zapachów Oriflame, ponieważ dzięki dołączeniu do klubu będę miała do nich większy dostęp, a perfumy są tym rodzajem kosmetyków, który wzbudza we mnie największe emocje. 

Kolejną paczkę otrzymałam od firmy Pollena-Ewa. W sklepie internetowym można zrobić fajne zakupy za naprawdę nieduże pieniądze. Ja za całość wraz z przesyłką zapłaciłam 51,83. Zobaczcie, co kupiłam.


Zacznę od lewej. Woda toaletowa Loose no.1 jest na pewno zapachem zbliżonym do Paco Rabanne XS pour Elle. Moim zdaniem ma też coś wspólnego z Flowerbomb EDP, sama nie wiem, co, ale mam takie luźne skojarzenie, pobrzmiewa w niej również słodycz obecna także w So Elixir. Generalnie, pachnie owocowo - kwiatowo, czuję w niej sporo paczuli i odrobinę ocieplającej wanilii. Moim zdaniem to idealny zapach na co dzień właśnie na tę porę roku, którą mamy. Do pracy, do szkoły, nie jest jednak na tyle wyrafinowany, by nosić go na specjalne okazje. Za 10 złotych w promocji jest świetną okazję.

O oczyszczająco-łagodzącym żelu do mycia twarzy (5 zł) nie powiem wiele, podobnie rzecz ma się z perfumowanym dezodorantem Eva (4 zł) i regenerującą maseczką z migdałem i kokosem Eva Natura Therapy (8,33 zł).

Woda perfumowana Eva (15 zł) jest zapachem, po który będę sięgać raczej rzadko. Będę musiała mieć na nią specyficzny nastrój, wiem, jednak, że taki nastrój pojawi się pewnego dnia. Jest to wyraziście kwiatowa, intensywna kompozycja. Uwaga, może być odbierana jako duszna.

Jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem. Wiem, że wszystko opisałam bardzo ogólnikowo.

Buziaki,
Fifruwajka

1 komentarz:

  1. A kto takich paczek nie lubi?:D aż załuję że już nie zamawiam nic, może jednak wrócę do tego, ale jak moja sytuacja po wakacjach się wyrówna:)

    Jak pachnie ten kokosowy?:) działa? nie jest za słodki?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...