czwartek, 1 listopada 2012

Serum uszczelniające naczynka + maseczka łagodząca Bielenda Kasztan

Z serią Kasztan Bielendy jestem zaprzyjaźniona na stałe. Zużywam już chyba trzecią tubkę emulsji oczyszczającej z tej linii. Tym chętniej sięgnęłam więc po tę maseczkę. Za jedną saszetkę zapłaciłam 3,90. To sporo, jednak maseczki tej nie nakłada się grubą warstwą. Do tej pory użyłam jej już cztery razy i pewnie jeszcze wystarczy jej na jedną - dwie aplikacje.

Serum wchłania się niemal natychmiastowo. Po jego aplikacji nakładamy maseczkę, która na skórze zachowuje się jak półtłusty krem. Ma przyjemną, delikatną konsystencję, ładnie wygładza skórę. Nakładałam ją wieczorem i trzymałam na buzi przez całą noc.

Cera po nałożeniu jest złagodzona, uspokojona, nawilżona, a podrażnienia są zredukowane. 

Nie wiem, czy taka maseczka w trwały sposób może  wzmocnić i uszczelnić naczynka. Nie jestem kosmetologiem. W składzie dość wysoko znajdują się  rutyna, witamina C, ginkgo biloba. Są to substancje powszechnie znane jako te najskuteczniej działające na problemy naczynkowe.

Mogę Wam ją serdecznie polecić. W moim przypadku sprawdziła się bardzo dobrze.

Buziaki,
Fifruwajka

1 komentarz:

  1. Serii kasztanowej jeszcze nie znam,ale ogólnie lubię Bielendę,miałam kiedyś mus oliwkowy i był booski :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...