wtorek, 6 maja 2014

Dwa drobiazgi na poprawę humoru

Czasem robię zakupy spożywcze w Hali Banacha, czasem też wpada mi w oko coś całkiem niespożywczego. Tak było z zapachem Hammam marki Tesori d'Oriente. Zawsze bardzo wzbraniam się przed zakupem jakiegoś zapachu, bo kilkadziesiąt butelek stojących w łazience skutecznie mnie do tego zniechęca... Czasem jednak i najsilniejsza wola musi się ugiąć...

Chodziłam wokół tej buteleczki już dwa miesiące (!). To cud, że wytrzymałam tak długo, bo zapach jest śliczny i kosztuje tylko 25 złotych. W końcu uległam. I mam :)


Na zdjęciu możecie też zobaczyć paletkę do makijażu. To mój kolejny zakup. Paletkę nabyłam przez allegro. Nazywa się Pure i pochodzi z niedostępnej w katalogach kolekcji Oriflame (była dostępna w jakimś programie lojalnościowym, ale ja zazwyczaj nawet jak zamawiam z Ori, to moje zamówienia są za małe, żeby łapać się na te akcje).Zapłaciłam 15 złotych + koszty przesyłki (łącznie 22 złote? albo 23?) Zobaczcie jakie piękne kolory skrywa w środku:


Cudowny różowo-koralowy róż do policzków, cztery błyszczyki w radosnych kolorach i sześć fantastycznych neutralnych cieni. Cienie z palety Sleeka zawierają połowę ciemnych odcieni, tu, jak widać, zdecydowanie przeważają jasne. Myślę, że te dwie palety będą się dobrze uzupełniać. 
Pędzelki, jak zwykle, do wyrzucenia... Po co producenci w ogóle dołączają akcesoria tak marnej jakości?

Relacja z pierwszych wrażeń już za nami. Opowiem o tych kosmetykach więcej, jak je trochę potestuję. Póki co cieszą moje oko i nos :)

Przyjemnego wieczoru,
Fifruwajka

2 komentarze:

  1. Róż jest super, cienie też ładnie wyglądają na oczach, niestety, bez bazy się nie obędzie. Jak to w jasnych cieniach bywa, pigment jest słaby i kolory na oczach niewiele się różnią. Ja jednak nie żałuję zakupu, bo 25 złotych to nie jest zła cena nawet jak za sam róż, a cienie też nie są złe, chociaż do rewelacyjnych trochę im brakuje.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...