sobota, 6 września 2014

Zakupy - Hebe, Carrefour, Bath& Body Works oraz zamówienie z Oriflame

W Hebe niedawno pojawiła się promocja - 30% na wybrane marki. Uznałam, że to dobra okazja na kupienie serum nawilżającego z Bielendy, na które od jakiegoś czasu miałam chrapkę. Zamiast standardowych 29,90 zapłaciłam 20,90 zł. W Carrefourze, podczas robienia zakupów spożywczych natknęłam się na przecenę żeli Le Petit Marseiliais. Postanowiłam wypróbować jeden zapach, padło na migdałowy. Zapłaciłam 9,90 zł za 400 ml.


W kobiecej prasie (Cosmopolitan, Joy) pojawiły się kupny uprawniające do zniżek w wielu sklepach, mi.in. do Bath&Body Works. Przy zakupie min. 2 produktów, otrzymywaliśmy zniżkę 40% na cały asortyment sklepu. Wybrałam się po świecę, ale nic mnie nie urzekło. Kupiłam żel antybakteryjny (5,39 zł) i wkład zapachowy do etui (10,79 zł). Odkryłam też, że wzrosła cena regularna żeli antybakteryjnych - z 7,99 na 8,99. Trochę mnie bawi promowanie B&BW jako super drogiej i ekskluzywnej marki.


Zdecydowałam się na zapach Japanese Cherry Blossom w żelu i na Lavender&Vanilla w etui. Oba należą do moich ulubieńców.

Zrobiłam też zamówienie w Oriflame.

Kupiłam trochę rzeczy dla męża, a dla siebie wybrałam to, co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.

Zdecydowałam się na zakup prześlicznej błękitnej kosmetyczki, która jest starannie wykonana, ma elegancką, złotą podszewkę, niestety, ma jedną wadę - jest trochę mała. Kosztowała 19,90.

Zamówiłam też malutki (30 ml) kremik do rąk z przeznaczeniem do torebki (3,12 zł), zmywac do paznokci (Oriflame ma je świetne) - 11,92 zł, puder w perełkach Giordani Gold - 23,92 zł, oraz mydełko Brazil Nuts - 2,32 zł.



Mydełko już kiedyś miałam i dosyć mi się spodobało. Puder w perełkach kupiłam, bo mój poprzedni zubożał o kuleczki, które pouciekały do umywalki i w rożne kąty w mieszkaniu. Był w dobrej cenie, więc stwierdziłam, że warto skorzystać.


Uzupełniłam też zapas mydełek do rąk. Wzięłam jedno w płynie o zapachu mandarynki i drzewka herbacianego (8,72 zł) i cztery różne zapachu mydełek w kostce - lawenda i figa, malina i mięta, wanilia i granat, brzoskwinia i bazylia. Każde kosztowało 2,32 zł.

Spośród wszystkich zakupionych rzeczy najbardziej ciekawi mnie serum Bielendy i żel Le Petit Marseiliais. Chętnie wypróbuję też zmywacz do paznokci The One.

Czekam też na zamówienie z Yves Rocher, które zrobiłam w środę, ale póki co ani widu, ani słychu.
Pochwalę się na pewno jak je dostanę.

Udanego weekendu!
Fifruwajka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...