poniedziałek, 3 listopada 2014

Dieta bezglutenowa - moje doświadczenia, porady, sprawdzone produkty, cz.1

Cześć!

Z powodów zdrowotnych jestem od około dwóch miesięcy na diecie bezglutenowej. Na tyle długo, by mieć już jakieś doświadczenia, wypróbowane przepisy i sprawdzone produkty, które mogę wszystkim bezglutenowcom (i nie tylko - polecić). Wciąż jednak się uczę, więc chętnie poznam Wasze opinie i uwagi w komentarzach.

Dieta bezglutenowa jest obowiązkowa przy celiakii, w nietolerancji glutenu, ale także sugeruje się ją przy chorobie autoimmunologicznej Hashimoto (mój przypadek). Jest chyba jeszcze za krótko, żeby mówić o jej wpływie na tarczycę, przyjmuję zresztą syntetyczny hormon T4, więc ocena jej wpływu na przebieg choroby nie będzie łatwa do wykazania, ale zauważyłam bardzo pozytywny wpływ tej diety na moje samopoczucie i funkcjonowanie układu pokarmowego. Zapomniałam już co to wzdęcie! :) Schudłam też z rozmiaru 38 na 36, nie ograniczając posiłków i wsuwając masło i smalec aż miło ;), chociaż schudnięcie nie było moim celem, a tylko przyjemnym skutkiem ubocznym. Mówiąc krótko, ten sposób żywienia mi służy.

Planuję kilka postów na temat mojego odżywiania i trików, które stosuję by jak najmniejszym kosztem wykluczyć (wszechobecny zresztą) gluten z diety. Ten sposób odżywiania jest wymagający o tyle, że trzeba zrezygnować z 90% produktów dostępnych w sklepach. Można zapomnieć o wafelkach, czekoladkach, większości wędlin, pieczywie, chipsach czy zupkach w proszku. Siłą rzeczy, nie jemy produktów najbardziej przetworzonych, jednak dieta bezglutenowa ma również swoje pułapki. Niektóre gotowce beezglutenowe mają w sobie całą tablicę mendelejewa.... ale o tym później.

Krótko tylko powiem, czym jest ten cały gluten. Jest to rodzaj często uczulającego białka roślinnego, które występuje w pszenicy, życie i jęczmieniu. Na diecie bezglutenowej można natomiast śmiało jeść ryż, proso, grykę, amarantus, dziki ryż, kukurydzę, quinoa i certyfikowany owies (zwykły bywa zanieczyszczony glutenem).

Dlaczego zatem problemem są na przykład wędliny? Niestety, mają one czasem więcej ze zbożami niż mięsem. Błonnik pszenny jest częstym wypełniaczem. I tak jest z większością produktów wysoko przetworzonych. 

Robiąc jednak świadomie zakupy i gotując, z niczego nie trzeba rezygnować. Osobiście uważam, że teraz odżywiam się najsmaczniej i najzdrowiej od kilku lat. Przykładowo, kiedyś czasem z lenistwa stosowałam kostki rosołowe. Zamiast nich używam teraz skoncentrowanego mrożonego rosołu, który przechowuję w zamrażarce w torebkach do lodu. Wszystko jest zdecydowanie bardziej pyszne!

OK, dzisiaj pokażę Wam produkty dwóch firm, które produkują bezglutenowe wyroby mięsne. Oczywiście, najlepiej piec własne wędliny, co zamierzam w przyszłości robić, ale na razie nie dorobiłam się jeszcze piekarnika :)  Z tego powodu kupuję mięsa i wędliny w zwykłych sklepach i wypróbowałam większość bezglutenowych wyrobów dostępnych na rynku. Moimi ulubionymi markami są Profi i Konspol. 



Pasztety dworskie Profi poznałam na długo jeszcze zanim przeszłam na dietę bezglutenową. Smakują doskonale i mają świetne składy (żadnych piór, pazurków i innych paskudztw). Przykładowo, pasztet z dzikiem ma w składzie: mięso z dzika 25%, tłuszcz wieprzowy, mięso wieprzowe, wątroba z kurcząt 18%, jaja, cebula, sól, czosnek, przyprawy. Jest też w ofercie (widoczny na zdjęciu) pasztet z jeleniem, pasztet z królikiem i pasztet wieprzowy. Są certyfikowane i naprawdę świetnie smakują. Za opakowanie 105 g płacimy około 4,50 zł. Uważam to za akceptowalną cenę za tak wysokiej jakości produkt. Gorąco polecam!

Marka Konspol ma szerokie portfolio produktów bezglutenowych. Na zdjęciu widoczna jest akurat kiełbasa śląska, która nie należy do najlepszych wyrobów tej firmy, lecz tak jak mówiłam, często jest problem z dostępnością wędlin bezglutenowych w sklepach i tym razem kupiłam to, co było (obiecałam mężowi fasolkę po bretońsku).

Bardzo polecam natomiast produkty z linii Konspol Natura (trzeba jednak uważać, bo nie wszystkie są bezglutenowe) - nie zawierają żadnych konserwantów, na przykład kabanosy z kurczakiem i jagnięciną.  Kabanosy znakomicie smakują i nie mają żadnych wypełniaczy, samo mięso i przyprawy. Fantastyczna jest też bodajże polędwica z kurczaka - ma równie znakomity skład.

W kolejnych częściach planuję pokazać Wam też produkty, którymi zastępuję tradycyjne pszenne wyroby, jak makaron czy mąka. Podzielę się z Wami również sprawdzonym przepisem na bezglutenowy chleb. Oprócz tego, będą też bezglutenowe słodycze i przekąski, polecane przez mnie oleje i tłuszcze, oraz zdrowsze alternatywy dla cukru. A także - jak nadać potrawom głęboki smak jeśli musimy odstawić maggi, vegetę i kostki rosołowe?  

Dieta bezglutenowa uchodzi za bardzo drogą, jednak wcale taka nie jest, a przynajmniej nie musi być - to też zamierzam Wam pokazać. W moim przypadku oprócz przetworzonych produktów, jej podstawą są mięso i warzywa (świeże i fermentowane). Eliminujemy przede wszystkim żywność przetworzoną. Dzięki temu jest ona zdrowa i bezpieczna. Nie jestem pewna czy spodoba Wam się ten cykl, ale i tak go zamierzam go  napisać. ;)

Zapraszam do lektury kolejnych części i dzielenia się Waszymi uwagami!
Fifruwajka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...