sobota, 15 listopada 2014

Dieta bezglutenowa - moje doświadczenia, porady, sprawdzone produkty, cz.3

Cześć,

tym razem pokaże Wam, jak przyprawiam swoje dania i po co sięgam gdy czuję mały głód :)

Niestety, gluten w przetworzonej żywności jest wszędzie, więc przechodząc na ten rodzaj żywienia, musimy zdecydować się na rozstanie ze wszelkimi kostkami rosołowymi, Vegetami, kucharkami, maggi  i innymi tego rodzaju glutaminowo-solnymi przyprawami.

Codziennie gotuję, do wielu potraw nieodzowny jest bulion. Dlatego raz w tygodniu (w sobotę) gotuję wielki gar mieszanego rosołu, redukuję go, następnie rozlewam do butelek i słoików i wkładam do lodówki. Potem taki bulion wykorzystuję przez cały tydzień. Co jakiś czas robię też domowe kostki rosołowe. Bulion należy wtedy zredukować jeszcze bardziej, ostudzić, wlać do woreczków przeznaczonych do lodu i zamrozić. Obie metody sprawdzają się znakomicie.

Rosół gotuję bardzo tradycyjny. Włoszczyzna, liść laurowy, ziele angielskie, kawałek wołowiny, na ogół szponder, skrzydło indyka, czasem kawałek kurczaka, odrobina ziół podlaskich do rosołu. Ma intensywny smak, jeśli pozwolimy mu się gotować przez wiele godzin, u mnie pyrka sobie przez minimum 6 godzin. Poza tym, taki rosół na kościach to bogactwo kolagenu - tak cennego dla urody. Zdecydowanie skuteczniejszy i tańszy niż modne kolagenowe drinki :)


W dużych ilościach stosuję też zioła. Wybieram mieszanki bez soli, sztucznych aromatów i wypełniaczy, dobre i bezpieczne dla bezglutenowców są te, które w składzie nie mają nic oprócz suszonych ziół. Sól wybieram morską. Od kilku lat jestem wierna tej ze zdjęcia - nie zawiera antyzbrylaczy, które nie są obojętne dla zdrowia.

Mieszanki  ziołowe marki Dary Natury mogę Wam śmiało polecić - są dobrze skomponowane i zwłaszcza ta do wołowiny cieszy się u mnie dużą popularnością. 


Jestem fanką kuchni wschodu, czasem gotuję ramen, miso albo smażę sajgonki, tak się składa, że sos sojowy jest nieodzownym składnikiem tych potraw. Lubię kucharzyć i przejście na dietę bezglutenową kojarzyło mi się z rezygnacją z tych ulubionych potraw. No bo przecież sos sojowy zazwyczaj zawiera też pszenicę... Okazało się jednak, że Kikkoman ma w ofercie bezglutenowy sos sojowy, skądinąd bardzo dobry.


Kolejną ważną przyprawą w mojej kuchni jest ocet jabłkowy (polecam ten z Rossmanna). Zwykły ocet spirytusowy kupuję regularnie, ale nie do celów spożywczych. Służy mi on do sprzątania (o tym może innym razem).

Smażę zazwyczaj na oleju ryżowym (jest wyjątkowo odporny na wysokie temperatury) albo na maśle klarowanym. Stałe miejsce w mojej kuchni ma także olej kokosowy i... smalec. Bardzo lubię smak smalcu i uważam, że niezasłużenie cieszy się tak złą sławą. Jest doskonały do smażenia, na pewno bezpieczniejszy niż olej rzepakowy czy słonecznikowy.

Do sałatek polecam olej lniany bądź oliwę z oliwek.

Nie piję mleka, ale kupuję fermentowane produkty mleczne, jak kefiry czy jogurty, o ile to możliwe, staram się aby były one z surowego, niepasteryzowanego mleka. Nie zastępuję mleka krowiego mlekami roślinnymi - traktuję je jako całkowicie osobne produkty o innym zastosowaniu. Mleczko kokosowe wykorzystuję do dań kuchni tajskiej a mleko ryżowe popijam jako pyszny drink. Jestem też fanką wody kokosowej - jest taka pyszna, szkoda tylko, że tak dużo kosztuje.

Nie jestem zbytnio łasuchem na słodycze, czasem jednak każdemu potrzeba odrobiny słodkości. Kiedy mam ochotę dosłodzić potrawę, to na ogół wykorzystuję do tego miód, z rzadka ksylitol. Do herbaty najczęściej wybieram domowe syropy (moja mama zrobiła w tym roku syrop malinowy i jagodowy, a teściowa syrop z czarnego bzu) - pychota! Pamiętajcie, żeby miód kupować z lokalnej sprawdzonej pasieki, bo w tradycyjnych sklepach, a zwłaszcza w dużych sieciach handlowych trudno o prawdziwy miodek od pszczółki.


Co bezglutenowiec może podjadać między posiłkami? Oczywiście owoce, orzechy, chrupać marchewkę. Ale co kiedy dopadnie nas 'mały głód' a warzywniak nie po drodze? Co kiedy ma ochotę na łakocie po prostu? :) Są dostępne w sklepach czekolady bezglutenowe, między innymi produkuje je nasza polska Goplana. Niektóre z czekolad Lindta, również nie zawierają gluten, ale trzeba to sprawdzać na opakowaniach.


Moje przykładowe przekąski: czekolada z migdałami i jagodami Lindt, pestki dyni, orzechy laskowe, suszone mango, orzechy brazylijskie, nerkowca, migdały, orzechy włoskie itp.

Nie jestem ekspertem od żywienia, ale taka dieta mi służy. Staram się też edukować i dużo czytać. Oczywiście, dbam żeby w mojej diecie nie zabrakło również dobrej jakości mięsa, jaj i ryb. Stawiam na wołowinę, indyka, królika, makrele i śledzie. Podstawą jest jednak duża ilość warzyw w diecie, zwłaszcza tych zielonolistnych, jak szpinak, brukselka czy jarmuż. Z owocami jestem ostrożna - porcję zjadam raz, najwyżej dwa razy dziennie - mają sporo cukru. Nabiał spożywam, ale dużą wagę przywiązuję do jego jakości, nie jem serków homogenizowanych o smaku szarlotkowym ani innych wynalazków. Jeśli jogurt to tylko naturalny. Mleka w ogóle nie piję, nie czuję takiej potrzeby i nie czuję się po nim za dobrze.

Staram się jeść jak najmniej przetworzone rzeczy i unikam białego cukru oraz białej mąki. Jeśli pozwalają mi finanse kupuję żywność bio. Mam to szczęście, ze posiadam rodzinę na wsi i zawsze mogę liczyć na dostawy eko produktów po rozsądnej cenie.

A Wy? Jak ważne jest dla Was to co macie na talerzu? Od kiedy zachorowałam, zostałam maniakiem zdrowego jedzenia. Kiedyś mogłabym jeść pizzę trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu. Ale wcale nie tęsknię za tamtymi czasami! Teraz jem równie smacznie, ale zdecydowanie zdrowiej. Samopoczucie mam znacznie lepsze. A co Wy myślicie?

Pozdrawiam, 
Fifruwajka

2 komentarze:

  1. 6 godzin rosołek... wow, muszę się nauczyć tej cierpliwości i spróbować kiedyś. Z pewnością jest aromatyczny i zachwycający! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już mój taki sobotni rytuał. :) Często zaczynam go gotować koło 4-5 po południu i gotuje się do około północy. Podczas gdy inni balują, ja gotuję rosół :p Ale warto - jest naprawdę pyszny i korzystam z niego później przez cały tydzień.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...