czwartek, 3 marca 2016

Marki własne Rossmanna - czego używam i polecam - Facelle, Babydream

Cześć,

W serii postów o Rossmannie nie może również zabraknąć dwóch kolejnych marek, jakimi są Facelle i Babydream. Nie szaleję za nimi tak jak za Alterrą, ale są produkty, do których wracam i ciągle je kupuję, więc chętnie Wam o nich opowiem.


Z Babydream lubię zarówno linię dzieciaczkową jak i tę przeznaczoną dla kobiet w ciąży.

Żel Kopf-bis-Fuss to klasyk blogosfery i nikogo nie powinno to dziwić. Jest bardzo łagodny, jak sama nazwa mówi, uniwersalny i za 500 ml w promocji zapłacimy 9 złotych. Bardzo go lubię, myję nim twarz i całe ciało.

Linia dla mam ma przepiękny zapach. W hurtowych ilościach kupuję płyn do kąpieli, którym potrafię pod prysznicem umyć się cała włącznie z demakijażem. Oliwka również ma cudowny zapach, naturalny skład i świetne działanie. Lubię ja nakładać na mokrą skórę po prysznicu i tylko delikatnie potem osuszać się ręcznikiem. Doskonale się wtedy wchłania i działa.

Krem pod prysznic Babydream kupuję dla mojej mamy i stosuję go jak jestem w domu rodzinnym. Mama ma suchą łuszczącą się skórę a ten krem nie tylko nie odziera jej z ochronnej warstwy lipidowej, ale wręcz ją odbudowuje. Jest gęsty i baaardzo delikatny. Miodzio.



 Jeśli chodzi o sprawy kobiece, to chętnie sięgam po inną Rossmannowską markę Facelle.

Lubię płyny do higieny intymnej, używam tych dwóch ze zdjęcia, nie widzę między nimi znaczącej różnicy. Są delikatne dla okolic intymnej, mają w miarę dobry skład (nie lubię glikolu propylowego) i są tanie jak barszcz. Można nimi od biedy też umyć twarz (sprawdzone) i też jest OK

W podróży świetnie sprawdzają się za to chusteczki tej marki. Staram się zawsze mieć opakowanie w torebce na nieprzewidziane wypadki.


 Podpaski/wkładki kupuję naszej rodzimej marki Bell, ale ostatnio w asortymencie Facelle pojawiły się wkładki higieniczne w metalowym opakowaniu. Moje jest inne niż to ze zdjęcia (odsyłam do posta zakupowego), ale uważam to za praktyczne i wygodne rozwiązanie.


A czy te marki Rossmanna są Wam bliskie? Co o nich myślicie? :)

Buziaki,
Fifruwajka

3 komentarze:

  1. Z babydream (dla dzieci) miałam kiedyś szampon i oliwkę, linii dla mam jeszcze nie stosowałam, ale skoro polecasz to może się skuszę :)
    Facelle miałam w wersji fresh, sensitive i aloe vera - ta ostatnia mi nie pasowała, pozostałe bardzo okej, nawet do umycia włosów :) chusteczki też kiedyś kupowałam, delikatne i tanie, teraz jednak kupuję częściej intimea z biedronki, bo są bardziej "pod ręką" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co było nie tak z wersją aloe? :) Ja je ledwo odróżniam między sobą :)

      Usuń
  2. płynu Facelle nie lubię za bardzo, u mnie wywołał palenie. wiem, że jestem jedną z niewielu osób , którą uczulił.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...